Uncategorized

Interdyscyplinarna konferencja naukowa „Zioła i ziołolecznictwo w literaturze, kulturze, języku, medycynie…”

Serdecznie zapraszamy do udziału w Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej, która poświęcona jest ziołom i ziołolecznictwu w tekstach kultury (literatura, sztuka, język) oraz aspektom socjologicznym i medycznym leczenia ziołami. Jest to kontynuacja naszych inicjatyw badawczych na temat flory / fauny w kulturze.

herbs-2523119_1920

źródło: pixabay

 

 

Termin

Siedlce 8-9 listopada 2018

Miejsce obrad

Wersal Siedlecki

Ul. Łukowska 74, 08-110 Siedlce

Języki konferencji: język polski i inne języki słowiańskie oraz język angielski  

1/ Zioła i ziołolecznictwo w literaturze (literackie wizerunki zielarzy i ziół)

2/ Zioła i ziołolecznictwo w języku (językowy obraz ziół; zioła i frazeologia; zioła w przysłowiach; etymologia i semantyka nazw ziół)

3/ Zioła i zielarze w sztuce (malarska symbolika ziół; konterfekty zielarzy; zioła w kulturze popularnej [muzyka, film, Internet]; zioła w sztuce ludowej)

4/ Zioła w nauce i przemyśle (gatunki roślin leczniczych; zioła i przemysł farmaceutyczny; zioła i współczesna medycyna)

5/ Zioła w historii, filozofii, legendach i wierzeniach (zioła w kulturach starożytnych; zioła w religiach; historia ziół; społeczne i kulturowe aspekty ziołolecznictwa)

6/ Zioła w kuchni i ogrodzie (przyprawy znane i nieznane)

7/ Mile widziane inne problemy naukowe związane z ziołami i ziołolecznictwem 

Pokłosiem seminarium będzie recenzowany tom monograficzny

 

POBIERZ ->formularz-zioła <- POBIERZ

Strona konferencji: -> KLIK <-

Wpisowe (wyżywienie i publikacja): 350 zł. (85 euro – dla osób spoza Polski). Numer konta bankowego IKRiBL: Alior Bank 66 2490 0005 0000 4530 9329 8538
IBAN: PL / BIC (SWIFT): ALBPPLPW
Zgłoszenia udziału w seminarium prosimy przesyłać na adres:  ikribl@wp.pl
Termin nadsyłania zgłoszeń:  22. 10. 2018 r.

 

Komitet organizacyjny:
dr hab. Andrzej Borkowski
dr Ewa Borkowska,
dr Marek Jastrzębski
dr Tomasz Michta
dr Barbara Stelingowska
mgr Mariusz Chodowiec
mgr Maria Długołęcka-Pietrzak
mgr Luiza Karaban
mgr Barbara Szostek
Uncategorized

Najnowsze książki Wydawnictwa Naukowego IKR[i]BL

JB okładka

 

Nakładem Wydawnictwa Naukowego IKR[i]BL ukazała się książka KALWINIZM I JEDNOTA BRACI CZESKICH W EUROPIE ŚRODKOWEJ I ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ. Autorem opracowania jest prof. Joachim Bahlcke, kierownik Katedry Historii Wczesnonowożytnej na Uniwersytecie w Stuttgarcie. Tłumaczenia z języka niemieckiego dokonał dr Rafał Kozak. Zapraszamy do księgarni.


 

0001

 

Nakładem Wydawnictwa Naukowego IKR[i]BL ukazała się tom monograficzny Пётр Бицилли: диалог на перекрёстке культур. Zapraszamy do księgarni.

 


UT

 

Zapraszamy do zakupu najnowszego dwujęzycznego zbioru poezji znanej autorki siedleckiej Urszuli Tom. Autorem przekładu jest ceniony tłumacz literatury polskiej na język czeski František Všetička.

 

 

Uncategorized

Boże Narodzenie 2017

Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęścia, pomyślności i wielu sukcesów w Nowym Roku
życzy członkom, przyjaciołom i sympatykom Instytutu

– Zarząd Główny IKRiBL

Workshop_of_Rembrandt_001

(Rembrandt: Pokłon pasterzy, 1646)
„W nędznej szopie urodzony,
Żłób Mu za kolebkę dano!
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało,
Witać Go przed bogaczami!
A Słowo Ciałem się stało,
i mieszkało między nami”.
 (Franciszek Karpiński)
Uncategorized

„…jak pies…” O psie w literaturze, kulturze i języku

INSTYTUT KULTURY REGIONALNEJ I BADAŃ LITERACKICH
FRANCISZKA KARPIŃSKIEGO. STOWARZYSZENIE

zaprasza do udziału w Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej

„…jak pies…”

O psie w literaturze, kulturze i języku

6-7 VI 2018

Wersal Siedlecki
ul. Łukowska 74, 08-110 Siedlce

Serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji, która poświęcona jest kulturowym wizerunkom psa (literatura, sztuka, język…). Jest to kontynuacja naszych inicjatyw badawczych na temat symboliki oraz funkcji zwierząt w kulturze.

1280px-Landseer_Edwin-Old_Shepherds_Chief_Mourner_1837
Edwin Landseer: The Old Shepherd’s Chief Mourner (1837)

Problemy szczegółowe:

1/ Pies w literaturze (pies jako bohater literacki; literacki portret psa; znaczenie psa w biografii pisarzy)
2/ Pies w języku (językowy obraz psa; pies i frazeologia; pies w przysłowiach; etymologia i semantyka psich imion)
3/ Pies w sztuce (malarska symbolika psa; pies w kulturze popularnej [muzyka, film]; pies w sztuce ludowej)
4/ Pies  w Internecie (mem z psem; portale i fora dla psiarzy; pies kontra kot i inne zwierzęta)
5/ Rasy psów; anatomia i fizjologia psa; psie choroby
6/ Pies i rywalizacja (sport i rekreacja)
7/ Pies jako opiekun, terapeuta, „policjant” i myśliwy; inteligencja oraz psychologia i mowa ciała psa
8/ Pies w historii, polityce, legendach i religiach (pies w kulturach starożytnych, historia psa)
9/ Mile widziane inne problemy związane z psem
 Efektem konferencji będzie recenzowany tom monograficzny
Języki konferencji: język polski i pozostałe języki słowiańskie oraz język angielski
Komitet organizacyjny:
dr Ewa Borkowska, dr hab. Andrzej Borkowski, mgr Maria Długołęcka-Pietrzak,
dr Marek Jastrzębski,  mgr Luiza Karaban, dr Barbara Stelingowska, mgr Barbara Szostek

 

FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY -> POBIERZ formularz-zgłoszeniowy-pies(1)

Uncategorized

Jerzy Kozarzewski – poezje

Z przyjemnością informujemy, że w naszym wydawnictwie ukazał się dwujęzyczny tomik poetycki Jerzego Kozarzewskiego Jedlové jmelí / Jodłowa jemioła. Překlad / Tłumaczenie František Všetička, Wydawnictwo IKR[i]BL, Siedlce 2017. Zapraszamy do księgarni.

Potok
tenká nejtenčí nit
z hbitých prstů přadleny
světlo prostoru
usebrané v sladký tekutý med
dotek konvalinek rozvitých z čisté běli
a obejmutí horoucí červení máků
šelest převracené brázdy
uplývající od radlice vnikající do země
dusot koní vezoucích svatební společnost
ukrytí poznání pod spuštěné oční víčko
pronesení lidství vězeňskou celou
obyčejná statečnost dobytá na bázni ze zla
trpělivost vybojovaná v potyčkách s nechutí
seknutí odhalující narušenou vidlici
děkovný zpěv beze slov
očišťující slzy
to
naše mluva
čistý potok
pít dosyta
vejít do vln – plynout – vykoupat se
odpočinout


Potok
cienka najcieńsza nić
z biegłych palców prządki
światło przestrzeni
zgarnięte w miodową patokę
dotyk konwalii wywitych z czystej bieli
i osaczenie gorącą czerwienią maków
chrobot odkładanej skiby
uciekający od lemiesza wpieranego w ziemię
tętent koni wiozących weselną gromadę
zamknięcie poznania pod opuszczoną powieką
przeniesienie człowieczeństwa przez więzienne cele
zwyczajne męstwo zdobyte na bojaźni zła
cierpliwość wywalczona w utarczkach ze zniechęceniem
cięcie odsłaniające skażony oścień
śpiew dziękczynny bez słów
łzy oczyszczające
to
mowa nasza
potok czysty
pić do woli
schodzić w nurt – płynąć – skąpać się
oddychać

0001

Uncategorized

Oswald Spengler i Słowianie

Ilustracja

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oswald_Spengler

Instytut Literatury Światowej im. A. M. Gorkiego

Rosyjskiej Akademii Nauk (Rosja)

oraz

Instytut Kultury Regionalnej i Badań Literackich

im. Franciszka Karpińskiego

w Siedlcach (Polska)

 

zapraszają na Międzynarodowe Seminarium Naukowe

OSWALD SPENGLER I SŁOWIANIE:

RECEPCJA, WPŁYWY, PROROCTWA

10-11 maja 2018 roku

Seminarium planowane jest z okazji stulecia pierwszego wydania Zmierzchu Zachodu i początków wpływu tego epokowego dzieła na europejską filozofię i myśli estetyczną.

Proponujemy pod rozwagę następujące problemy:

  • Oswald Spengler i historiozofia symbolizmu / lub modernizmu
  • Spenglerowskie koncepty literatury światowej i ich potencjał międzynarodowy we współczesnej myśli naukowej
  • Oswald Spengler i dzisiejsza Europa: od koncepcji kryzysu do kryzysów rzeczywistych
  • Zmierzch Zachodu jako dzieło epokowe ХХ wieku
  • Oswald Spengler i filozofia Słowian
  • Oswald Spengler i Rosja ХХ wieku (filozofia, literatura, estetyka)
  • Aspekty polityczne filozofii Oswalda Spenglera we współczesnym odczytaniu.

Proponowane problemy nie wykluczają refleksji i dyskusji nad innymi zagadnieniami.

Seminarium odbędzie się w Siedlcach (Polska) w kompleksie konferencyjnym hotelu Wersal siedlecki http://wersal.net.pl/, w którym uczestnicy mogą zarezerwować noclegi (85 PLN (20 Euro) za dobę ze śniadaniem).

Opłata konferencyjna – 85 Euro (350 PLN) obejmuje wydatki na wyżywienie w czasie konferencji, uroczystą kolację, publikację i wysyłkę materiałów.

Numer konta bankowego: Alior Bank 66 2490 0005 0000 4530 9329 8538
IBAN: PL / BIC (SWIFT): ALBPPLPW

Zgłoszenia (wypełniony formularz) będą przyjmowane do 15 kwietnia 2018 roku na adres: as1981@op.pl


Zgłoszenie udziału w konferencji międzynarodowej

OSWALD SPENGLER I SŁOWIANIE:

RECEPCJA, WPŁYWY, PROROCTWA

10-11 maja 2018 roku

Formularz Spengler (pol)

 

W imieniu Komitetu Organizacyjnego

Dina Magomiedowa (IMLI,Moskwa)

Wadim Połonskij (IMLI,Moskwa)

Andrzej Borkowski (IKRiBL, Siedlce)

Roman Mnich (IKRiBL, Siedlce)

Danuta Szymonik (IKRiBL, Siedlce)

Sekretarz: Joanna Siepietowska as1981@op.pl

 

 

 

 

 

Uncategorized

Podkarpacie literackie

Ogólnopolska Konferencja Naukowa

„Podkarpacie literackie na przestrzeni wieków”

(Rzeszów – Przemyśl, 24 – 26 kwietnia 2018 r.)

Szanowni Państwo,

w dniach 24-26 kwietnia 2018 roku Zakład Literatury Staropolskiej i Polskiego Oświecenia Uniwersytetu Rzeszowskiego organizuje Ogólnopolską Konferencję Naukową: Podkarpacie literackie na przestrzeni wieków, którą zwieńczy monografia poświęcona pisarzom związanym z południowo-wschodnią Polską. Inicjatywa ta wynika z faktu, że w ostatnich latach zaobserwować można wyraźny wzrost zainteresowania literaturą regionalną. W humanistyce polskiej nie istnieje, niestety, monografia na temat pisarzy Podkarpacia, która byłaby aktualna i szeroko zakrojona, chociaż podejmowano próby idące w tym kierunku, czego świadectwem jest, na przykład, książka Z dziejów kultury i literatury Ziemi Przemyskiej (red. Stefania Kostrzewska-Kratochwilowa). Wnikliwy ogląd historyczny potwierdza, że z południowo-wschodniej Polski wywodzi się wielu liczących się w literaturze polskiej twórców, którzy często nie są kojarzeni z tym regionem geograficznym. We wszystkich epokach pojawiają się znaczący pisarze, których lata młodzieńcze lub dojrzałe związane były z Ziemią Rzeszowską czy też Ziemią Przemyską. Spośród najbardziej uznanych wypada wymienić choćby kilku: Wincentego Kadłubka, Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, Stanisława Orzechowskiego, Ignacego Krasickiego, Hugona Kołłątaja, Aleksandra Fredrę, Seweryna Goszczyńskiego, Wincentego Pola, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Juliana Przybosia, Andrzeja Stasiuka.

Bogactwo materiału literackiego zakreślonego tematem planowanej konferencji z pewnością zainspiruje osoby nią zainteresowane do przedstawienia istotnych studiów i prac badawczych. Organizatorzy konferencji oczekują, że wygłoszone referaty będą ogniskować się wokół zagadnień historycznoliterackich i biograficznych. Pomysłodawcy planowanego spotkania naukowego zakładają, że wystąpienia konferencyjne obejmą niemal cały horyzont dziejowy literatury polskiej; sugerowane ramy czasowe tematu badań stanowi z jednej strony wiek XII, z drugiej zaś obecne stulecie.

Rzeszów i Przemyśl to miasta celowo wybrane na miejsca obrad planowanej konferencji. Stolica Podkarpacia jest największym i najważniejszym ośrodkiem akademickim w tym regionie, z kolei tradycje humanistyczne Przemyśla sięgają czasów średniowiecza, co w sposób oczywisty określa nadrzędną rolę  tych miast w planowym zjeździe badawczym. Konferencja Podkarpacie literackie na przestrzeni wieków nie jest jednak wyłącznie przedsięwzięciem lokalnym. Jej współorganizatorami będą instytucje kulturalne, oświatowe i samorządowe województwa podkarpackiego. Swe wsparcie dla konferencji zadeklarowały także inne ośrodki akademickie w kraju, m.in.: UMCS, UJ i UwB, co zapowiada, że będzie to znaczące wydarzenie naukowe w skali całego kraju. Mamy nadzieję, że tematyka konferencji i jej ranga ogólnopolska zachęci Państwa do udziału w zaplanowanym na kwiecień 2018 roku spotkaniu naukowym.

W przypadku dużej liczby zgłoszeń konferencja odbywać się będzie równolegle w Rzeszowie i Przemyślu.

Proponowane przez organizatorów obszary badawcze dołączamy do zaproszenia. Zgłoszenia prosimy kierować na poniższe adresy:

dr Jolanta Kowal (konkret73@wp.pl)

dr Grzegorz Trościński (gtroscinski@interia.pl)

ORGANIZATORZY

Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Rzeszowskiego

Instytut Humanistyczny Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu

HONOROWY PATRONAT NAUKOWY

Prof. dr hab. Józef Bachórz (Uniwersytet Gdański)

Prof. dr hab. Stanisław Dubisz (Uniwersytet Warszawski)

Prof. dr hab. Jerzy Jarzębski (Uniwersytet Jagielloński)

Prof. dr hab. Andrzej Sulikowski (Uniwersytet Szczeciński)

Prof. dr hab. Ludwika Szczerbicka-Ślęk (Uniwersytet Wrocławski)

Prof. dr hab. Maria Wichowa (Uniwersytet Łódzki)

INSTYTUCJE I STOWARZYSZENIA WSPIERAJĄCE

Centrum Kulturalne w Przemyślu

Gminna Biblioteka Publiczna w Niebylcu

Instytut Kultury Regionalnej i Badań Literackich im. Franciszka Karpińskiego. Stowarzyszenie

Jasielski Dom Kultury

I Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie

Muzeum Historyczne w Sanoku

Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu

Muzeum Okręgowe w Rzeszowie

Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

Muzeum – Zamek w Łańcucie

Przemyska Biblioteka Publiczna

Regionalne Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie

Regionalne Towarzystwo Naukowe w Przeworsku

Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krośnieńskiej

Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Regionu Dynowskiego Towarzystwo Przyjaciół Dynowa

Stowarzyszenie Przyjaciół Trzebowniska

Teatr Maska w Rzeszowie

Towarzystwo Dramatyczne im. Aleksandra Fredry „Fredreum” Stały Niezawodowy Teatr z siedzibą na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu

Towarzystwo Miłośników Ziemi Brzosteckiej

Towarzystwo Miłośników Ziemi Niebyleckiej

Towarzystwo Miłośników Ziemi Rudnickiej im. Ks. Franciszka Nicałka

Towarzystwo Miłośników Ziemi Strzyżowskiej

Towarzystwo na Rzecz Rozwoju Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej

Towarzystwo Przyjaciół Markowej – Zagroda Muzeum w Markowej

Towarzystwo Przyjaciół Pilzna i Ziemi Pilźnieńskiej

Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Dubieckiej

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mieleckiej im. Władysława Szafera

Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie

Uncategorized

Nowe książki Wydawnictwa Naukowego IKR[i]BL

cls_XXVI-1a

Esej / monografia naukowa dr. Manfreda Richtera 

This essay aims to stress the necessity of the „conciliary process“ to reach real all-Christian reconciliation and common perspectives in the third millennium by recalling different „reformations“ in Christian basic movements as well as in theology and the roles of councils as deciding bodies of Christianity.

First, it points to two fundamental events in the history of the church in the second millennium 600 years ago: the struggle of Jan Hus in Prague for reformation – and connected to this – the Council of Konstanz 1414-1418, which had sentenced him to death. On the other hand, this council was the beginning of the emancipation of the church against the so far practised „plenitudo potestatis“ of a Pope (its unrestricted full power, as dogmatised in 1870).

These events were followed 500 years ago by the reformation(s) of the 16th century, initiated by Martin Luther’s famous 95 Theses of 1517, connected again to the call for a free and representative council. This being rejected by Rome, the Latin Christianity was split into different churches which created religious hatred and wars for centuries.

But – nourished by the Hussite movement – the Brethren’s Church („Moravians“), simply called themselves a „Unitas fratrum“ as a part of Christianity. Their Bishop Jan Amos Komenský (1592-1670) explored the ways able to lead to Christian reconciliation, asking for a permanent „Consultatio catholica“ on the „emendation“ of science, politics and religion: „Christianimus reconciliabilis Christo reconciliatore“. He was well known as Europe’s most famous pedagogue, but by now his ecumenical engagement is almost unknown. Before the end of the Thirty Year’s religious war, he was the first person to reclaim an ecumenical synod giving philosophical, theological and methodological advise. Due to this, he may be considered a Father of today’s Conciliarism, whose single steps during the last one hundred years and worthy results are evaluated in the last parts of this essay.

It is closed by the appeal for a „common voice“ of Christianity and the proposal of a first all-Christian „Enzyklika“ to humankind.

Marula Richter, Berlin

LOSY-1a

„Losy” – nowy tomik poezji Danuty Kobyłeckiej

„W poetyckiej wizji Kobyłeckiej wciąż mamy szansę na wygraną. Konieczne jest jednak zaangażowanie i konsekwentne wybieranie określonych wartości. Pośród nich jest chociażby czas poświęcany bliskim, kontakt z Bogiem i naturą. Na antypodach  tych wyborów są egoizm, materialna strona bycia w świecie, pomijanie wartości estetycznych oraz redukowanie metafizycznych wymiarów egzystencji”. [fragmenty wstępu]

Książki można zamawiać w Wydawnictwie (ikribl@wp.pl)

 

 

Uncategorized

Julia Hartwig (1921-2017) – „in memoriam”

Poniżej przypominamy wywiad z Julią Hartwig, znakomitą poetką i tłumaczką, którego udzieliła po spotkaniu autorskim w 2007 r. w drodze do domu. Jest późno. Grupka entuzjastów literatury z siedleckiej uczelni odwozi prywatnym autem Poetkę do Warszawy. Wszyscy w skupieniu słuchamy opowieści o literaturze i sztuce życia…

Andrzej Borkowski
– świadek
800px-Julia_Hartwig_Warsaw_October21_2009_Fot_Mariusz_Kubik_05
Źródło zdjęcia: Wikipedia

„Wiersze piszę wyłącznie,

kiedy przychodzi taka potrzeba”

Z Julią Hartwig rozmawia Klaudia Gmitrzak [Jastrzębska]

Klaudia Gmitrzak: Witam. Przede wszystkim to ogromny zaszczyt móc gościć u nas tak znakomitą osobę jak Pani. Naszą rozmowę pragnę rozpocząć od bardzo ważnego, choć pewnie nieco tendencyjnego pytania, mianowicie: Od definicji poety i poezji – w Pani rozumieniu. Jaką moc niesie dziś słowo poety?

Julia Hartwig: Określenie tego, czy zdefiniowanie jest po prostu niemożliwe. W odniesieniu do współczesności, myślę, że zachodzi ścisły związek, bo poezja, którą uprawiamy, to poezja, która powstaje dzisiaj. Powstaje w pewnych okolicznościach i nasuwa takie, a nie inne problemy. Nie można dzisiaj napisać takiego wiersza o przyrodzie, jakie pisały poetki młodopolskie, bo jest to po prostu niemożliwe. Inaczej czujemy, inaczej widzimy, pewne terminy już, jak gdyby przebrzmiały. Są zużyte, patrzymy na nie historycznie i używać ich we współczesnej poezji nie można.

Klaudia Gmitrzak: „Sprzeczność jest moim żywiołem, prawem, o które wojuję” (Julia Hartwig). Czy mogłaby Pani tę własną, dość intrygującą wypowiedź skomentować?

Julia Hartwig: Właściwie rozumiem to dokładnie tak, jak jest to powiedziane. Ale oczywiście mogę odnieść się do tych słów. Ci, którzy czytają moje wiersze uważnie, zauważyć potrafią, że są one jak gdyby zupełnie przeciwstawne. W jednym wierszu mówię coś na temat świata, podczas gdy w innym mówię, no może nie coś zupełnie innego, ale inaczej oglądanego. Uważam, że jest to bardzo ważna cecha, bo ona pozwala patrzeć na samego siebie z różnych stron. I to jest właśnie to – taka sprzeczność. Nie boję się sprzeczności. Czasem czytelnicy zarzucają mi pewną niekonsekwencję, ale to jest właśnie to. Jest to bardzo ważne pytanie, za które dziękuję.

Klaudia Gmitrzak: Jakie jest Pani zdanie na temat pozycji i poziomu współczesnej polskiej literatury pięknej?

Julia Hartwig: Jeśli chodzi o prozę, to nie bardzo ośmieliłabym się mówić, bo prozę znam słabo, jedynie częściowo. Natomiast poezją stale się interesuję, widzę, jak powoli dojrzewają talenty poetyckie. Nie wymienię może żadnych nazwisk, ale na pewno warto powiedzieć, że widzę ogromny postęp w umiejętności wyrażania stosunku do świata i czasem zadziwia mnie jak dojrzale technicznie piszą ludzie utalentowani. Jest ich w Polsce cała grupa i drukują oni w bardzo różnych pismach. Są też od siebie bardzo różni. Ta różnorodność budzi nadzieje, że wyklaruje się z tego coś naprawdę ciekawego. Starzy mistrzowie powoli odchodzą i trzeba liczyć się z tym, że musi nastąpić zmiana warty. Przyjemnie jest pomyśleć o tym, że następcy potrafią dać sobie radę.

Klaudia Gmitrzak: Czym jest dla Pani przekład poetycki?

Julia Hartwig: Nie istnieje na to pytanie specjalnie wyszukana odpowiedź, bo wszyscy, mniej więcej wiemy, czego oczekujemy od przekładu. Oczekujemy wiersza, który brzmiałby tak, jak wiersz polski, a byłby możliwie wiernym odtworzeniem wiersza, który tłumaczymy. Jest to bardzo trudne zadanie i rzadko się udaje, tak naprawdę do końca. Stąd powstały różne przysłowia dotyczące zdradliwości tłumaczenia. Tłumacz jest, jak gdyby „zdrajcą poezji”. Ale jesteśmy na to skazani. Przede wszystkim dlatego, że są języki, których nie znamy i jesteśmy skazani na to, by przetłumaczył nam to ktoś, kto te języki zna. Jest to forma powszechnie na świecie przyjęta i jesteśmy z góry przygotowani, że będą jakieś usterki w przekładzie. Pozostaje jedynie nadzieja, że będzie to przekład najlepszy, jaki tylko może być. Takim zabezpieczeniem poziomu przekładu jest fakt, żeby wiersze tłumaczył poeta. Właściwie nikt nie jest zdolny wejść w inną skórę jak tylko drugi poeta. Jest to taki sposób myślenia, który przenosi go w tę płaszczyznę odczuwania. Człowiek, który stoi zupełnie z boku, nawet jeśli doskonale rozumie ten wiersz, z czymś nie zawsze może sobie dać radę.

Klaudia Gmitrzak: Czy w takim razie tłumacząc poezję narzuca Pani czasami czytelnikowi swoją wizję utworu i co bardziej istotne – dochowuje Pani wierności tekstowi oryginalnemu, czy wierności przesłaniu?

Julia Hartwig: Nie ma innego wyjścia, jak te dwie rzeczy ze sobą pogodzić. Jeśli zrobi się tylko jedną z nich, to automatycznie krzywdzimy drugą. Czasem wiernie się przełoży, ale wiersz jest nie do czytania i nie do przyjęcia. Nasze tłumaczenie, w jakimś sensie, nie może być interpretacją. Musi odpowiadać temu zamysłowi, który prowadzi w tym kierunku, w jakim napisał je poeta – autor. Natomiast właśnie przesłanie musi być odczytane w sposób należyty i nie można go w wierszu nie zawrzeć.

Klaudia Gmitrzak: Pani Julio, z czego czerpie Pani inspirację? Czy płynie ona z wnętrza, czy bardziej skłania się Pani do obserwacji i refleksji nad światem zewnętrznym?

Julia Hartwig: Te dwie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane. Oglądamy świat, mamy jakieś przeżycia, budzi się nasza wrażliwość, interpretujemy, opisujemy to. Ale wiersz nie jest tylko opisem. Jest zanotowaniem tego, co widzimy przed sobą, co czujemy. Nie mogę pogodzić się z tym, aby wiersz był tylko opisem, na przykład piękna łąka i na tym koniec. Jeżeli wiersz nie wnika i nie daje jakiejś refleksji wewnętrznej, to właściwie nie wiem, czy ma jakieś absolutne znaczenie. Co nie znaczy, że chciałabym wprowadzać do wiersza jakieś przymusy. Te dwa elementy zawsze muszą być ze sobą połączone.

Klaudia Gmitrzak: Nie można zapominać o tym, że Julia Hartwig to również autorka wielu książek dla dzieci m.in. Zguba Michałka, Tomcio Paluch, Jaś i Małgosia. Jakie książki czytała Pani w dzieciństwie i czy dziś chętnie powraca Pani do tych lektur i tego świata?

Julia Hartwig: Na pewno są to książki dziś nieco już zapomniane. Była to Maria Buyno-Arctowa i jej Kocia mama czy Słoneczko, Harriet Stowe Beecher Chata wuja Toma i wiele innych. Lektura bardzo tradycyjna. Natomiast powiem, że musiałabym się tutaj poprawić. Kiedy moja córka zaczęła interesować się literaturą, ja z kolei pochłaniałam jej książki, choć oczywiście nie byłam już dzieckiem. Przyznać muszę, że ta literatura jest często fantastyczna – wierszyki Brzechwy naprawdę nie mają sobie równych. Są tak dowcipne i tak świetnie złożone technicznie. Równie genialną pisarką jest osoba, która także dzisiaj bezustannie rośnie w siłę – Astrid Lindgren. Fantastyczna pisarka, która pisząc literaturę dla dzieci, w dużej mierz pisze również dla nas. Fizia Pończoszanka to właściwie surrealistyczna powiastka o surrealistycznej dziewczynce, która istnieje lub nie istnieje, ale tak naprawdę jesteśmy do niej przywiązani. Zadziwia nas na każdym kroku. Wyczynia rzeczy tak niezwykłe i tak niekonwencjonalne, że toczyły się nawet spory o to, czy Lindgren nie jest przypadkiem osobą, która źle wpływa na wychowanie dzieci. Tymczasem uczy nas pewnej swobody, niekonwencjonalności, wyzwolenia się z pewnych więzów.

Klaudia Gmitrzak: A teraz nieco inne pytanie. Czym zajmuje się Pani na co dzień, w sensie: jak wygląda Pani dzień powszedni? Od czego się zaczyna i na czym się kończy?

Julia Hartwig: O, to bardzo różnie (śmiech). Nie prowadzę życia tzw. pisarza. Piszę wtedy, kiedy jestem wolna i to zawsze zajmuje mi kilka dobrych godzin dziennie. Pracuję głównie w nocy, wieczorem, bo w ciągu dnia jestem dosyć pochłonięta innymi zajęciami. Wygląda to tak, że mam zawsze jakiś czas odmierzony na lektury. Zawsze czytuję to, co się ukazuje, zwłaszcza z przekładów i dzienników oraz to, co w tej chwili publikuje się i czym jestem zainteresowana. Właściwie spędzam czas przy komputerze, ale nie są to wówczas wiersze. Wiersze piszę wyłącznie, kiedy przychodzi taka potrzeba. Natomiast zawsze mam jakieś zajęcia pisarskie, które wypełniają mój czas: piszę, tłumaczę, piszę jakąś krytykę, esej, prowadzę jakąś dłuższą pracę, którą co dzień kontynuuję. Zatem jeśli chodzi o godziny, to życie dyktuje swój rytm. Ale pracuję głównie wieczorem.

Klaudia Gmitrzak: Czy jest coś, czego Pani żałuje, że nie zrobiła i z drugiej strony, że zrobiła w życiu? Jeśli tak, proszę o krótki komentarz.

Julia Hartwig: Zastanawiam się, bo naprawdę trudno jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Właściwie nie mam takich rzeczy, nad którymi szczególnie bolałabym w życiu. Jeżeli pojawia się coś takiego, to pojawia się nie w sferze literatury, tylko w sferze życia. O tym trudno mówić. Na przykład, jeśli komuś nie pomogło się w porę czy nie zdążył się tego zrobić – zawsze jest to bardzo bolesne, jeśli się to wspomina. Albo jeśli nie okazało się komuś ostatecznej ilości uczucia, a ten ktoś na to czekał. Jest to jednak sprawa własnej umiejętności życia.

Klaudia Gmitrzak: Wielu młodych ludzi zajmuje się tzw. pisaniem wierszy, „tworzeniem sztuki” – pisze utwory bez żadnej wartości literackiej i próbuje publikować je w gazetach czy w Internecie. Jakie jest Pani zdanie na ten temat? Czy według Pani ma to jakikolwiek sens?

Julia Hartwig: Obiektywnie rzecz biorąc, sensu wielkiego nie ma. Subiektywnie, dla tego, kto pragnie to pisać, a potem wydrukować, widocznie tak, skoro odczuwa taką potrzebę. Na szczęście nie żyjemy w okresie, w której zabrania się ludziom pisać tego, co chcą. Mamy wolną prasę i wolność wypowiedzi. Także powiedziałbym, że trzeba cierpliwie znieść taką falę grafomanii. Ale może warto spojrzeć na to jednak z pewną nadzieją. Taki młody poeta w pewnym momencie może napisać coś bardzo dobrego i nie wykluczałbym takiej możliwości. Wskutek czego nie mogę być przeciwko temu.

Klaudia Gmitrzak: Czy czuje się Pani w jakiś sposób powołana do pomagania młodym twórcom i w jakimś sensie odpowiedzialna za nich?

Julia Hartiwg: Właściwie możliwość pomocy w pisaniu wierszy jest znikoma. Nie można nikogo nauczyć pisać. Nie wierzę w szkołę pisania. Natomiast jedno można zalecić, ażeby bezustannie uczyli się, czytali dużo wierszy, pogłębiali swoją kulturę literacką i kulturę ogólną. Bez tego nie może być żadnej dobrej poezji ani nie może być żadnej dobrej sztuki. Być może brzmi to banalnie, ale wcale banalne nie jest. A jeżeli chcą być poetami, będą wytrwali i potrafią to zrobić, to muszą być bardzo cierpliwi. To wymaga jednak pracy. Pisanie nie jest wyłącznie fantazją – to także praca, niekiedy ciężka, żmudna, ale na pewno warta zachodu.

Klaudia Gmitrzak: W jaki sposób artysta może świadomie wpływać na otaczającą nas rzeczywistość? Czy jest on: autorytetem moralnym, bodźcem wrażliwości, estetycznym wzruszeniem, oczyszczeniem, głosem sumienia, krzykiem czy może „sztuką dla sztuki”? Tworzenie dziś to misja?

Julia Hartwig: Uważam, że z pewnością nie jest ona sztuką dla sztuki. Poezja nie jest też misją, ale spełnia czasem jakąś rolę, ważną w życiu ludzi, bo inaczej prawdopodobnie ludzie by tego nie czytali. Musi przynosić im to jakiś pożytek wewnętrzny. Z pewnością uczy wrażliwości. Pokazuje rzeczy, których normalnie nie widzimy, nie spostrzegamy, nie przeczuwamy. Otwiera często szerokie horyzonty na życie uczuciowe, intelektualne. Nawet wielcy fizycy twierdzili coś bardzo ciekawego, że poezja odgrywa rolę poznawczą, prowadzi nas do poznania świata i siebie samych. Jeżeli dzieje się tak za sprawą poezji, to trudno jest wyobrazić sobie jej ważniejszą do spełnienia rolę. Krótko mówiąc – jestem za tym, aby czytać dobrą poezję, aby powstawała dobra poezja, bo ona z całą pewnością, podobnie jak każda sztuka, ma działanie uszlachetniające.

Klaudia Gmitrzak: Czy na koniec naszej rozmowy mogłaby Pani skierować kilka słów do naszych Czytelników, zwłaszcza młodych, którzy poszukują własnej drogi na krętych ścieżkach poezji i pisarstwa.

Julia Hartwig: Poezja nie powstaje natychmiast. Kształtuje się ona w czasie. Dlatego tak trudno ocenić jest debiuty i pierwociny poetyckie. Jest to działanie bardzo ryzykowne. Z jednej strony można kogoś skrzywdzić, pomylić się, a z drugiej – kogoś przechwalić. Zarówno jedno i drugie jest bardzo niebezpieczne. Dlatego też powiedziałabym tak: Pamiętaj, że jeśli piszesz wiersze, to jesteś w tym samotny. Musisz włożyć w to masę pracy, wysiłek, intelekt i własne serce. Bez tego nie ma niczego. Nie możesz spodziewać się pomocy od nikogo. Jedyna pomoc w takich sytuacjach to rada, aby bezustannie kształcić swoją osobowość. To jest jedyne, co można poradzić”.

(„Wiersze piszę wyłącznie, kiedy przychodzi taka potrzeba”,
„Siedlecki Nieregularnik Literacki” 2007, nr 4 (8), s. 1 i 4)